Pomnik Matki dzieci Holokaustu – Ireny Sendlerowej

Pomnik Matki dzieci Holokaustu – Ireny Sendlerowej

26 czerwca 2021 roku w miejskim parku Newark-on-Trent w Wielkiej Brytanii został odsłonięty pomnik upamiętniający Irenę Sendlerową, która współpracując w czasie okupacji z organizacją pomocy Żydom „Żegota” uratowała około 2500 dzieci z warszawskiego getta.

Fundatorem pomnika jest Instytut Pamięci Narodowej a twórcą pom-nika- brytyjski rzeźbiarz Andrew Lilley. Zafascynowany historią jej życia, stworzył realistyczne dzieło przedstawiające bohaterkę w chwili wypro-wadzania z getta dwójki dzieci.

Instytut Pamięci Narodowej sfinansował odlew pomnika w brązie. W przedsięwzięcie zaangażował się również Instytut Kultury Polskiej w Londynie odpowiadający za transport i montaż rzeźby. Pomnik stanął w pobliżu największego polskiego cmentarza wojennego w Wielkiej Bry-tanii, na którym spoczywa 440 żołnierzy Wojska Polskiego, w tym ponad 350 lotników, oraz trzech emigracyjnych prezydentów RP: Władysław Raczkiewicz, August Zaleski i Stanisław Ostrowski.

Przez 60 lat po wojnie Irena Sendlerowa była postacią prawie całkowicie zapomnianą. Wspominanie jej czynnego zaangażowania w ratowanie Żydów było nie na rękę zarówno władzom PRL – ze względu na akowski rodowód bohaterki, byłym Aliantom, którzy lekceważyli raporty o obozach zagłady, orędownikom współsprawstwa Polaków w mordowaniu Żydów jak i później wszystkim inicjatorom „Przemysłu Holokaustu”.

„Żegota” jedyna w okupowanej Europie organizacja pomocy Żydom

Już od 1940 r Referat Mniejszości Narodowych przy KG ZWZ-AK zbierał informacje i przygotowywał raporty o sytuacji mniejszości żydowskiej, które trafiały do Anglii a likwidacja gett i deportacja Żydów do obozów zagłady nadała jej wymiar wszechobejmującej tragedii. Jedynym ratunkiem dla obywateli polskich pochodzenia żydowskiego była ucieczka i ukrycie się. Ta sytuacja uzmysłowiła potrzebę zorganizowania stałej instytucji pomocowej dla uciekinierów z żydowskich gett. Wtedy właśnie rozwinęło się w konspiracji przedsięwzięcie, które przeszło do historii pod ogólną nazwą: „Żegota”.

1942 r. powstał Społeczny Komitet Pomocy Ludności Żydowskiej imienia Konrada Żegoty. Inicjatorką jego utworzenia była Zofia Kossak-Szczucka (1890–1968). W grudniu 1942 r. Komitet zaczął działać jako komórka Podziemnego Pańs-twa Polskiego, a jego nazwę zmieniono na: Rada Pomocy Żydom „Żegota”. Pomoc finansowano głównie ze środków otrzymywanych od Rządu RP na Uchodźstwie, za pośrednictwem Delegatury w Kraju. Rada Pomocy Żydom „Żegota” była JEDYNĄ w okupowanej przez Niemców Europie instytucją zajmującą się wyłącznie ratowaniem Żydów i będącą zarazem placówką konspiracyjnego rządu. I tylko w Polsce za jakąkolwiek pomoc okazaną Żydowi groziła śmierć. Przeżyli dzięki polskiej pomocy – indywidualnej i zorganizowanej w ramach Podziemnego Państwa Polskiego.

RPŻ działała dzięki funduszom napływającym do kraju z zewnątrz nielegalnymi drogami, jak stała dotacja ówczesnego rządu w Londynie w wys. 250 tys. zł (w 1942), 500 tys. zł (w 1943), do miliona złotych miesięcznie (1944), oraz pomoc pieniężna organizacji żydowskich za granicą. W zasięgu działania RPŻ znajdowało się stale kilka tysięcy ludzi.

Każda z grup społecznych czy politycznych reprezentowanych w Radzie opiekowała się określoną liczbą osób, przy czym co miesiąc rozprowadzano zasiłki pieniężne dla Żydów ukrywających się poza gettami poprzez komórki powią-zane z Radą, zorganizowane zarówno w tajnych organizacjach społeczno-politycznych i wojskowych, jak i w środo-wiskach zawodowych, np. nauczycieli, prawników, dziennikarzy czy księży.

Specjalnie zorganizowane biuro legalizacyjne Rady produkowało tysiące fałszywych kart rozpoznawczych, kart pracy, metryk, świadectw ślubu i różnych zaświadczeń, w które zaopatrywano ukrywających się Żydów, umożliwiając im tym samym swobodniejsze poruszanie się, a nawet uzyskanie legalnej pracy. Osierocone lub rozdzielone z rodzicami dzieci żydowskie lokowano indywidualnie przy chętnych rodzinach polskich lub też zbiorowo w różnych przytułkach, sierocińcach, szpitalach, klasztorach, miejskich instytucjach opiekuńczych i wychowawczych. Dla chorych, którzy nie mogli korzystać z legalnej opieki medycznej, organizowano pomoc i zaopatrzenie w leki.

Siatka “Żegoty” rozciągnęła się na całe terytorium Generalnej Guberni, aż do oddalonych stron kraju. Ocenia się, że z “Żegotą” regularnie współpracowało około czternastu tysięcy ludzi.
Na początku 1943 roku utworzono w Krakowie filialną RPŻ i ekspozyturę RPŻ we Lwowie. Z centrali w Warszawie oraz ośrodków w Krakowie i we Lwowie akcja “Żegota” rozciągnęła się z czasem na kilkanaście miast w Generalnej Guberni i Rzeszy, obejmując również skupiska obozowe i fabryczne, gdzie pozostali przy życiu więźniowie Żydzi (m.in. kompleks obozowy Auschwitz-Birkenau oraz obozy na Majdanku, w Poniatowie, Trawnikach, Płaszowie, Pustkowiu koło Dębicy.

RPŻ działała w Warszawie do chwili wybuchu powstania warszawskiego, a potem kontynuowała swoją działalność w uszczuplonym zespole i zakresie w Milanówku pod Warszawą aż do dnia 16 stycznia 1945 roku, podobnie jak i Rada filialna w Krakowie. Działalność “Żegoty” została upamiętniona m.in. drzewkiem zasadzonym przez Instytut Yad Vashem i tablicą pamiątkową w alei Sprawiedliwych w Jerozolimie.

„Nie mam żalu, ale mam pamięć”

Te słowa wypowiedziała Irena Sendlerowa, gdy spytano ją o to, czy ma żal do narodu niemieckiego.

Irenę Sendler ps. Jolanta mianowano szefową Referatu Dziecięcego organizacji. Jako pracownica Wydziału Opieki Społecznej miała przepustkę do getta. Pod pretekstem kontroli sanitarnych i dezynfekcji przeciwko np.tyfusowi nosiła do getta jedzenie, leki i pieniądze i wraz ze swoimi współpracownikami i łącznikami (m.in. Stanisławą Bussold, Jadwigą Deneko, Wandą Drozdowską-Rogowiczową, Izabelą Kuczkowską, Zofią Patecką, Jadwigą Piotrowską oraz Wincentym Fersterem) zorganizowała akcję przemycania dzieci żydowskich z warszawskiego getta.

Łączniczki przemycały małe dzieci np. w samochodzie, który na teren getta wwoził środki czystości, a wracał z dziećmi. Wywożono je w pudłach, skrzynkach lub w workach. Dzieci oddzielane od rodziców, dziadków były tak przerażone, że płakały i krzyczały. Kierowca zabierał do samochodu psa, który szczekaniem miał zagłuszać płacz albo dzieci usypiano.

Wyprowadzano też dzieci przez piwnice kamienic stojących po obu stronach muru, jak też przez gmach sądów na Lesznie, sąsiadujący z granicą getta. Wtajemniczeni w akcję dwaj woźni otwierali drzwi i prowadzili dzieci przez budynek do tylnego wyjścia na aryjską stronę. Kolejny szlak “przerzutu” rozpoczynał się w zajezdni tramwajowej po żydowskiej stronie. Mąż jednej łączniczek był motorniczym. O świcie, gdy ruszały tramwaje, znajdował w wagonie pod ławką karton z uśpionym dzieckiem i wywoził je w bezpieczne miejsce za murami. Kilkunastoletni chłopcy i dziewczęta byli wyprowadzani z tzw. brygadami pracy. Za murami łącznicy przejmowali nad nimi dalszą opiekę.

Wszystkie dzieci – jak podaje Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN – bez względu na wiek, trafiały najpierw do jednej z dziesięciu placówek pogotowia opiekuńczego („Punkty Opiekuńcze”). Tu przechodziły w zależności od potrzeb kilkudniowy lub kilkutygodniowy okres adaptacji do nowego środowiska. W tym czasie przygotowywano dla nich nowe dokumenty tożsamości, najczęściej były to dokumenty po zmarłych polskich dzieciach. Następnie były przekazywane do rodzin zastępczych, miejskich zakładów opiekuńczych lub do klasztorów.

Wielką pomoc organizacja miała o osobie Matyldy Getter, matki przełożonej prowincji warszawskiej Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, która zobowiązała się przyjąć każde dziecko przemycone z getta, wiele z nich trafiło do sierocińców prowadzonych przez siostry franciszkanki m.in. w Warszawie, Aninie, Białołęce, Chotomowie i Płudach.
Zadanie Sendlerowej – zorganizowanie dzieciom życia po aryjskiej stronie, znalezienie ludzi, którzy się nimi zaopiekują, dostarczanie co miesiąc pieniędzy na ich utrzymanie – było nieporównanie trudniejsze.

Irena Sendlerowa została aresztowana w 1943 r. przez Gestapo; przetrzymywano ją w tzw. tramwaju w Al. Szucha. Przesłuchiwano i torturowano na Pawiaku. Niemcy stale wypytywali ją o przywódców organizacji; nie zdawali sobie sprawy, że w ich rękach znalazła się główna organizatorka pomocy Żydom w getcie. Sendlerową skazano na śmierć. “Żegota” zdołała ją jednak uratować, przekupując niemieckich strażników. W ukryciu pracowała dalej nad ocaleniem żydowskich dzieci. Podczas Powstania Warszawskiego Irena – siostra Jolanta – pracowała, jako pielęgniarka PCK w punkcie sanitarnym, który wkrótce przekształcił się w duży szpital.

Po wojnie również pracowała na rzecz dzieci, m.in. tworzyła domy sierot, powołała Ośrodek Opieki nad Matką i Dzieckiem i samotnych matek. Mimo przynależności do PPR dane jej było doświadczyć prześladowań komunistycznego Urzędu Bezpieczeństwa, w ostatnich tygodniach ciąży była wielokrotnie wzywana na przesłuchania – jej dziecko urodziło się przedwcześnie i zmarło.
W 1965 r. została uhonorowana przez izraelski instytut Yad Vashem medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. W 1983 r. zasadziła drzewko w Lesie Sprawiedliwych. W 1991 roku otrzymała honorowe obywatelstwo Izraela’.

Prezydent RP odznaczył ją: Orderem Orła Białego – 10 listopada 2003; Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski – 7 listopada 2001; Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski – 12 czerwca 1996.

30 lipca 2008 r. Izba Reprezentantów Kongresu USA uchwaliła rezolucję upamiętniającą postać Ireny Sendlerowej, bohaterskiej Polki, która w czasie okupacji hitlerowskiej uratowała od zagłady około 2500 dzieci żydowskich.

Zmarła w 2008 roku w wieku 98 lat.

Amerykańskie nastolatki rozsławiły imię Sendlerowej na świecie

Był 1999 rok. To miał być projekt na Dzień Historii Narodowej. Trzy nastolatki z Uniontown w stanie Kansas trafiły na gazetową notkę „Inni Schindlerowie”, w której była mowa o tym, że Polka Irena Sendler uratowała 2,5 tys. żydowskich dzieci z getta. Dziewczyny się dziwiły, jak to możliwe, że o Schindlerze wiedzą wszyscy, a o Irenie Sendler prawie nikt. Postanowiły, że ich projektem będzie kilkunastominutowy spektakl „Życie w słoiku”, opowiadający historię Polki ratującej żydowskie dzieci. Pod kierunkiem nauczyciela Normana Conarda powstała szkolna sztuka teatralna pt. “Życie w słoiku” (Life in a Jar). Jej tytuł nawiązuje do sposobu, w jaki zachowały się informacje o pochodzeniu uratowanych dzieci: nazwiska rodziców i nowe, przybrane personalia Irena Sendlerowa notowała używając szyfru na paskach bibułki, które wkładała do szklanych słoików i zakopywała w ogrodzie – tylko dzięki tym notatkom dzieci, które przeżyły Holokaust dowiedziały się o swoich rodzinach. Po wojnie nazwano ją „Listą Sendlerowej.”

Przedstawienie oparte na faktach z życiorysu Ireny Sendlerowej wystawiono ponad dwieście razy w Stanach Zjednoczonych i Polsce. Zdobyło ono duży rozgłos w mediach amerykańskich i doprowadziło w końcu do powstania fundacji “Life in a Jar”, promującej bohaterską postawę Ireny Sendlerowej. Potem Jack Mayer pod tym samym tytułem wydał książkę, która jest opowieścią o odkrywaniu zapomnianej bohaterki Holocaustu przez amerykańskie nastolatki. W dodatku ustalają, że Irena Sendler żyje, i udaje się odwiedzić ją w Polsce w 2001 roku.

Spektakl nastolatek z głębokiej amerykańskiej prowincji uruchomił lawinę. O Irenie Sendler zrobiło się głośno, najpierw w Stanach Zjednoczonych, a potem i poza nimi. Posypały się publikacje, filmy, wywiady, nagrody, odznaczenia. W 2009 r. powstał amerykańsko-polski film “Odważne serce Ireny Sendler”. Postać Ireny Sendlerowej zagrała laureatka Oscara Anna Paquin. Scenariusz, na podstawie książki Anny Mieszkowskiej “Matka dzieci Holocaustu. Historia Ireny Sendlerowej”, napisał John Kent Harrison; on był też reżyserem filmu. Muzykę skomponował, również laureat Oscara, Jan AP. Kaczmarek.

Dwukrotnie w 2007 i 2008 jej kandydatura została zgłoszona do Pokojowej Nagrody Nobla. Opracowała Ewa Gulbis.
Bibliografia: A. Bernat, informacja PAP, A. Mieszkowska Matka Dzieci Holokaustu. Historia Ireny Sendlerowej, wyd. Muza, 2004, A. Bikont Sendlerowa. W ukryciu. wyd. Czarne. 2017.

 

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Leave a Reply

Your email address will not be published.