Wspólnota brudnych sumień.

Wspólnota brudnych sumień.

Współpraca Rosja – Niemcy po wybuchu II wojny światowej. Cz. III (A)

Zarzewiem wybuchu wojny ogólnoświatowej i napaści Niemiec na Polskę 1 września 1939 r. był układ w Monachium (29-30 wrzesień 1938). 12 września 1938 roku na zjeździe NSDAP Hitler zapowiedział, że III Rzesza nie może zgodzić się, aby ziemie zamieszkiwane przez Niemców należały do Czechosłowacji. Wielka Brytania, Francja, Włochy (Niemcy też uczestniczyli w konferencji) w imię „zachowania pokoju” w Europie i polityki „appeasementu” zgodziły się przekazać te tereny Niemcom. Czyli prawie 40% powierzchni Czech, Moraw i Śląska Czeskiego. Francja w istocie odmówiła wypełnienia swoich sojuszniczych zobowiązań wobec Czechosłowacji. Delegacji rządu czechosłowackiego nie zaproszono do udziału w konferencji. (ZSRS zawarł jeszcze w 1935 roku sojusz z Czechosłowacją, który jednak obwarowany był klauzulą, że najpierw pomocy musi udzielić Francja, a dopiero potem ZSRR. Pomoc sowiecka była jeszcze uzależniona od zgody Polski na przejście Armii Czerwonej przez jej terytorium, a czym to się mogło skończyć pokazał los państw bałtyckich pod koniec 1939 roku). Już pół roku później Niemcy zgłosili pretensje do całości terytorium Czechosłowacji i w marcu 1939 roku doprowadzili do formalnej aneksji ziem sąsiada. Wkrótce przyszedł czas na Polskę.

Polska broniła się od 1 września do 6 października 1939, gdzie w bitwie pod Kockiem skapitulowały ostatnie oddziały armii gen. Kleeberga. 17 września, Armia Czerwona uderzyła (obaj agresorzy napadli na RP bez wypowiedzenia wojny) na Polskę na całej długości wschodniej granicy II RP (ponad 1400 km). Inwazję poprzedziło szczegółowe wywiadowcze rozpoznanie potencjału militarnego polskich sił zbrojnych. Już od początku miesiąca sowiecka stacja radiowa w Mińsku nadawała sygnały naprowadzające dla Luftwaffe, które bombardowały polskie miasta, pozycje sił wojskowych i ludność.

21 września w Moskwie przedstawiciele obu państw (marszałek Woroszyłow i generał Kostring) podpisali umowę wojskową, w której koordynowali wspólne działania przeciwko Polsce (np. w czasie walk o Lwów czy oblężenia Brześcia Litewskiego) i zgodzili się m.in. na wspólne zwalczanie polskich „sabotażystów”. Po pokonaniu obrońców w obu tych miejscach przeprowadzono wspólne defilady wojskowe, mające stanowić symbol niemiecko-sowieckiego braterstwa broni.

Układ z 28 września przekazał Niemcom większą część Polski i przesunął Litwę do sowieckiej strefy wpływów oraz zawierał zapisy o zawiązania współpracy tajnych służb okupantów. Od października do końca listopada trwała wymiana jeńców wojennych z przyznanych sobie terenów. Strona sowiecka przekazała władzom niemieckim przeszło 42 tys. jeńców wojennych (w grupie tej znajdował się m.in. poeta K.I. Gałczyński), zaś strona niemiecka przeszło 13 tys. jeńców polskich.

14 grudnia 1939r. w Berlinie dokonano wymiany dokumentów ratyfikacyjnych układu, a 24 Stalin w depeszy do Ribbentropa z podziękowaniami za życzenia z okazji 60. urodzin napisał: „Dziękuję Panu, Panie Ministrze, za życzenia. Przypieczętowana krwią przyjaźń narodów Niemiec i Związku Sowieckiego ma podstawy do tego, by być długotrwała i mocna”. („Prawda”, Moskwa, 25/XII/1939, przekład za: Biała księga, Paryż,1964).

Konferencje Gestapo-NKWD były serią tajnych spotkań policyjnych po wspólnej inwazji na Polskę, zorganizowanych pod koniec 1939 roku i na początku 1940 roku przez niemieckich i sowieckich urzędników. Celem tych spotkań było umożliwienie niemieckim i sowieckim siłom bezpieczeństwa, w tym odpowiednio Gestapo i NKWD, dzielenia się informacjami na temat ich równoległych operacji przeciw polskiemu oporowi w okupowanej Polsce. Heinrich Himmler, jak i Ławrientij Beria mieli wspólne cele w odniesieniu do losów Polski. Konferencje koordynowały plany wspólnego niszczenia polskiej narodowości oraz omawiały sposoby radzenia sobie z polskim oporem na ziemiach, które sobie najeźcy przydzielili.

W najbardziej znanych, w zakopiańskich willach „Telimena” i „Pan Tadeusz” przedstawiciele obu stron dyskutowali m.in. na temat metod eksterminacji ludności polskiej, szczególnie elit narodu (historyk Robert Conquest). Rozmowy kontynuowano w Krakowie od lutego do kwietnia. Według relacji Tadeusza „Bora” Komorowskiego Niemcy mieli być pod wrażeniem metod zwalczania polskiej konspiracji, zaprezentowanych im przez Sowietów i zdecydowali się na wdrożenie ich na okupowanym przez siebie terenie. Do tej pory nie mamy jednak wglądu do archiwów tych konferencji. Podobno M. Thatcher utajniła na kilkadziesiąt lat brytyjskie archiwa a do sowieckich, jeśli one istnieją, historycy nie mają wglądu. Nigdzie też nie spotkałam się z informacją czy istnieją archiwa niemieckie. Faktem pozostają jednak informacje o wyjątkowym podobieństwie metod działania agresorów i zdumiewającej zbieżności czasowej. Natomiast potwierdzonym faktem są informacje o wymianie aresztowanych Polaków między służbami oraz wspólne opracowanie sposobów zwalczania polskiego podziemia. Dziś wiemy już także, iż po obu stronach nowej niemiecko-sowieckiej granicy represjom i eksterminacji podlegały nie tylko te same środowiska, ale nawet te same rodziny (np. rodzina Mieczysława Korzeniewskiego, których członkowie zostali aresztowani w 1939-40 r.).

Niemiecka akcja „politycznego oczyszczenia terenu”, czyli pacyfikacji wszelkiego oporu i zniszczenia warstwy przywódczej społeczeństwa polskiego, która taki opór mogła zorganizować została nazwana „Intelligenzaktion” (Akcja AB) ponieważ ten potencjał Niemcy przypisywali głównie inteligencji. Eksterminacja elit odbywała się np. na podstawie list proskrypcyjnych sporządzonych jeszcze przed wojną i obejmujących nazwiska 80 tys. skazanych na eliminację Polaków: głównie z Pomorza, Śląska, Wielkopolski i Opolszczyzny, gdzie była mniejszość niemiecka. Z tej listy, w ramach akcji, zamordowano ok. 55 tys. osób. Np. w Wielkopolsce, kolebce naszej państwowości, przestały istnieć zlikwidowane prawie do zera struktury „Narodowej Demokracji”.

 

Pomorski Katyń

Pomorski Katyń, tak nazwano egzekucje w Lasach Piaśnickich koło Wejherowa na Pomorzu, które rozpoczęły się na przełomie X/XI 1939 r. i trwały do pierwszych miesięcy 1940 r. W listopadzie i grudniu 1939 r. rozstrzelano około 2 000 Polaków i Żydów z Gdyni, Wejherowa i Pucka oraz powiatu kartuskiego i Gdańska. Były to osoby, które zostały aresztowane w ramach „operacji Tannenberg” i „operacji przeciw inteligencji”.

Do Piaśnicy dowożono ofiary z więzień i aresztów w Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Tczewie, Pucku, Kartuzach oraz z rampy kolejowej w Wejherowie. Zginęły tu również osoby przywożone koleją z terenu Rzeszy. Wśród tych osób byli chorzy psychicznie (w ramach akcji eutanazji T-4 zamordowano 1241 osób), przeciwnicy ideologii hitlerowskiej oraz przedstawiciele zamieszkującej przed wojną w Niemczech Polonii. Ofiary w Piaśnicy były rozstrzeliwane z odległości około pół metra strzałem w tył głowy, w pozycji klęczącej lub stojącej przed wykopanymi wcześniej przez członków Selbstschutzu (zbrodnicza formacja paramilitarna złożona z obywateli II RP pochodzenia niemieckiego, później „szwadrony śmierci” SS) i miejscową ludność niemiecką, dołami-grobami w grupach po 5 lub 6 osób. Dowódca plutonu dobijał z własnej broni osoby, które zostały ranione. Pozostałe ofiary oczekiwały w odległości ok. 200 metrów od miejsca egzekucji, dobrze słysząc strzały i krzyki ofiar. Zwłoki osób zamordowanych w Piaśnicy zostały pogrzebane w 35 masowych grobach. Zamordowano 12 tys. osób. Wiosną 1940 r. teren egzekucji został zamaskowany poprzez posadzenie krzewów i drzew, miejsce zbrodni objęte specjalną kontrolą policji a dokumentacja aktowa zniszczona. W 1944 r. specjalne komanda niemieckie niszczyły teren zacierając ślady zbrodni. W 1946 r., kiedy dokonano ekshumacji udało się zidentyfikować ciała tylko 55 Polaków.

 

Sonderaktion Krakau

W ramach „politycznego oczyszczania terenu” w 1939 r. 6 listopada, w Krakowie zostało podstępnie aresztowanych 183 profesorów i innych pracowników naukowych UJ, AGH, AR. Osadzono ich w tzw. obozie ochronnym, wchodzącym w skład kompleksu obozowego Sachsenchausen-Oranienburg. Podczas wyładunku wielu zaawansowanych wiekowo profesorów musiało znosić bicie i zniewagi. Na placu apelowym „przywitał” ich Rudolf Hoess, późniejszy komendant obozu Auschwitz-Birkenau. Dzięki akcjom dyplomatycznym (np. Watykanu, B.Mussoliniego), staraniom prywatnych osób i PCK, 8 lutego 1940 r. hitlerowcy uwolnili 103 naukowców, którzy przekroczyli 40. rok życia (wśród nich zabrakło dwunastu profesorów urodzonych przed 1900 r.). Przewieziono ich wyczerpanych do Krakowa. Kilku z nich niebawem zmarło z wycieńczenia. W niemieckiej niewoli pozostało 55 więźniów. Przed zwolnieniem profesorowie musieli się pisemnie zrzec wykonywania w przyszłości swoich zawodów. Pozostałych profesorów naziści przewieźli do innych obozów, m.in. do Dachau (4 marca 1940) i później częściowo zwalniali.

W nadzwyczajnej AB Aktion z marca – czerwca 1940 r. Niemcy zamordowali 50 tys. osób. W kwietniu i maju 1940 r. masowa wywózka do obozów koncentracyjnych objęła ponad 20 tys. osób.

W protokole z konferencji Hitlera z szefem naczelnego dowództwa Wehrmachtu w sprawie polityki III Rzeszy Wobec Generalnego Gubernatorstwa, 20 X 1939, w Dziennikach Hansa Franka czytamy: „Zadaniem administracji nie jest utworzenie z Polski wzorowej prowincji ani wzorowego państwa na wzór niemiecki ani też sanacja gospodarcza i finansowa kraju. Należy zapobiec temu, aby polska inteligencja stała się warstwą kierowniczą. W kraju tym ma być utrzymana niska stopa życiowa, chcemy stamtąd czerpać tylko siłę roboczą. Do administracji kraju należy zatrudnić także Polaków. Nie wolno jednak dopuścić do tworzenia komórek życia narodowego”. (Brzmi znajomo? No cóż…historia lubi się powtarzać.)

Pierwsze spotkanie Gestapo-NKWD odbyło się 27 września 1939 roku w Brześciu nad Bugiem, podczas gdy niektóre jednostki Wojska Polskiego wciąż walczyły, co skutkowało masowym internowaniem żołnierzy i ich pozasądowymi rozstrzelaniami na linii Curzona. Zarówno Gestapo, jak i NKWD oczekiwały pojawienia się polskiego ruchu oporu, więc obaj najeźdźcy omawiali sposoby radzenia sobie z potajemnymi działaniami Polaków. Bezpośrednio po spotkaniu radzieckie NKWD rozpoczęło zbieranie danych, które doprowadziły do zbrodni katyńskiej dokonanej wiosną 1940 roku.

Już w listopadzie 1939 roku, prawdopodobnie w Przemyślu, podzielonym na dwie strefy okupacyjne rozpoczęły się także pierwsze dyskusje na temat działania na okupowanych terenach obu agresorów.

Trzecia konferencja Gestapo-NKWD jest najbardziej znana, a odbyła się w Zakopanem, począwszy od dnia 20 lutego 1940 roku w willi „Pan Tadeusz”. Stronę niemiecką reprezentował Adolf Eichmann i urzędnik Zimmermann, który później został szefem radomskiego dystryktu w GG. Na czele delegacji radzieckiej stanął Grigorij Litwinow i np. Rita Zimmermann (dyrektor kopalni złota w Kołymie) i człowiek o imieniu Eichmans, twórca skutecznego sposobu zabijania z tyłu głowy. Bezpośrednio po trzeciej, zakopiańskiej naradzie służb specjalnych NKWD i Gestapo w marcu 1940 roku przeprowadzona była druga masowa deportacja oraz akcja wymordowania jeńców wojennych z trzech obozów specjalnych (Kozielsk, Ostaszków, Starobielsk), jak też więźniów z więzień tzw. Białorusi Zachodniej i Ukrainy Zachodniej”.

Koordynacja i doprecyzowanie masowego ludobójstwa Polaków została uzgodniona w okresie 29-31 marca 1940 roku w Krakowie, podkonferencji zakopiańskiej narady. Uczestniczyli w niej gubernator dystryktu krakowskiego O. Waechter, K. Lischka z SS oraz major żandarmerii G. Flade i (nieznanych stopni i specjalności funkcjonariusze sowieccy) W. Jegonarow, I. Niewski i W. Lisin. Protokoły z krakowskiej narady opublikował w 1995 roku rosyjski periodyk „Nowa i Nowiejszaja Istorija”. Czy wszystkie? Nie mamy pewności. Z opublikowanych protokołów wiemy, że uzgadniano przebieg tylko dwóch operacji: wymiany ludności (dobrowolnej dla osób deklarujących narodowość kraju docelowego) i (przymusowego) przekazania uchodźców. Mowa była o organizacji obozów przejściowych dla przesiedleńców, a udział służb bezpieczeństwa ograniczył się do ustalenia trybu przekraczania granicy.

Niewątpliwie ustalenia III Metodycznej Konferencji NKWD i Gestapo, zorganizowanej w zakopiańskich willach „Pan Tadeusz” i „Telimena”, miały bezpośredni wpływ na przebieg zebrania „Rady Obrony Generalnego Gubernatorstwa”, które nadało bezpośredni impuls do przeprowadzenia „Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej”. Spotkanie odbyło się 2 marca 1940 roku, czyli na trzy dni przed posiedzeniem Biura Politycznego ZSRS, podczas którego podjęto decyzję o wymordowaniu oficerów WP, funkcjonariuszy Policji Państwowej i Policji Województwa Śląskiego, a także funkcjonariuszy, żołnierzy i urzędników innych służb II Rzeczypospolitej przetrzymywanych w obozach specjalnych w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Obu zbrodni również dokonano w stosunkowo niewielkim odstępie czasu w okresie wyraźnego zacieśnienia współpracy na linii Gestapo – NKWD będącego niewątpliwie pokłosiem dwustronnej konferencji w Zakopanem.

Czwarte i ostatnie spotkanie odbyło się w marcu 1940 roku w Krakowie (według niektórych historyków była to część konferencji zakopiańskiej). Wydarzenie to opisał generał Tadeusz Bór-Komorowski, dowódca Armii Krajowej w swojej książce “Armia Podziemna”. W nim opisuje, jak do Krakowa przybyła specjalna delegacja NKWD, która miała przedyskutować z Gestapo, jak działać przeciwko polskiemu ruchowi oporu. Rozmowy trwały kilka tygodni.

 

Po sowieckiej stronie

Od 1940 Sowieci dokonali kilku deportacji ludności polskiej z terenów wschodnich: 10 lutego, w trzaskające mrozy, wywieziono blisko 140 tys. osób – osadników wojskowych oraz pracowników służby leśnej wraz z rodzinami; 13 kwietnia ruszyły transporty do Kazachstanu, wiozące ok. 61 tys. członków rodzin osób aresztowanych albo jeńców wojennych – głównie kobiety i dzieci; wreszcie 28 czerwca trzecia, ostatnia tego roku deportacja objęła ok. 79 tys. tych, którzy we wrześniu 1939 r. uciekli przed frontem z zachodniej i centralnej Polski, a potem nie mogli już wrócić, bo nie zgodzili się na to Niemcy. W maju i czerwcu 1941 r. Sowieci przeprowadzili jeszcze jedną akcję deportacyjną, wywożąc z okupowanych Kresów kolejne ok. 40 tys. obywateli polskich.

Były to przede wszystkim rodziny osób uznanych za „wrogów władzy sowieckiej”. Warunki życia deportowanych, wśród których znajdowały się tysiące dzieci, były tragiczne. Nędzne mieszkania, wyczerpująca praca, głód i choroby sprawiły, że kilkanaście tysięcy osób zmarło (dostępne dane liczbowe są niepełne) w krótkim czasie.
Największą zbrodnią popełnioną w omawianym okresie była Zbrodnia Katyńska. Jej ofiarą padło 14,5 tys. polskich jeńców wojennych (głównie oficerów Wojska Polskiego i funkcjonariuszy Policji Państwowej) z obozów wymienionych wyżej a także 7305 osób cywilnych osadzonych w więzieniach.

Pomysł rozstrzelania jeńców i więźniów wyszedł od szefa NKWD – Berii; 5 marca 1940 r. skierował on do Stalina notatkę, uzasadniającą potrzebę wymordowania jeńców, Beria pisał: „Jeńcy wojenni, oficerowie i policjanci, przebywający w obozach, próbują kontynuować działalność k[ontr]-r[ewolucyjną], prowadzą agitację antyradziecką. Każdy z nich oczekuje oswobodzenia, by uzyskać możliwość aktywnego włączenia się w walkę przeciwko władzy radzieckiej.” Dokument opatrzono zgodą Stalina, po nim podpisali się K. Woroszyłow, W. Mołotow i A Mikojan, czyli cała wierchuszka ówczesnego Biura Politycznego sowietów. Zbrodnicza operacja rozpoczęła się 3 kwietnia 1940 r. i trwała do połowy maja. Jeńców Kozielska wymordowano w lesie w Katyniu; tych ze Starobielska i Ostaszkowa – w budynkach obwodowych zarządów NKWD, odpowiednio w Charkowie i Kalininie. Ich życie zakończył strzał z pistoletu w tył głowy albo w kark. Jeńców dobijano ciosami bagnetów.

Ponad siedem tysięcy więźniów przewieziono koleją z Kresów do więzień w Kijowie, Chersoniu i Charkowie na Ukrainie oraz Mińsku na Białorusi i tam zastrzelono. Zamordowanych w więzieniach ukraińskich, których było 3,4 tys., znamy z imienia i nazwiska (figurują oni w spisie rozstrzelanych, zwanym ukraińską listą katyńską). Personalia 3,9 tys. osób zgładzonych w mińskim więzieniu do dziś pozostają nieznane (tzw. białoruska lista katyńska wciąż nie została odnaleziona). Jedynym pewnym miejscem pochówku zamordowanych na Ukrainie jest wieś Bykownia pod Kijowem, gdzie spoczywają szczątki ok. 2 tys. osób pomordowanych w kijowskim więzieniu. Jeśli chodzi o Białoruś, możemy tylko przypuszczać, acz z dużą dozą prawdopodobieństwa, że miejscem pochówku rozstrzelanych w mińskim więzieniu jest uroczysko Kuropaty pod Mińskiem.

Federacja Rosyjska i RFN – następcy prawni Związku Sowieckiego i Niemiec nigdy nie wypłacili żadnych odszkodowań czy rekompensat za cierpienia, pracę i nieludzki wyzysk obywateli polskich wywiezionych czy zamordowanych przez obu agresorów.

 

Współpraca gospodarcza

Gospodarcze niemiecko-sowieckie zbliżenie nasiliło się wraz z zakończeniem wojny obronnej Polski 1939 roku. Niemcy i Sowieci kontynuowali współpracę. W sferze militarnej dotyczyła ona głównie operacji morskich. Sowieci zgodzili się na utworzenie niemieckiej bazy morskiej w Murmańsku oraz na zachód od Murmańska bazy dla okrętów podwodnych – kryptonim „Nord”. Z kolei współpraca polityczna dotyczyła zwłaszcza państw bałtyckich i Finlandii. Niemcy oferowały Sowietom wsparcie w ich aneksji m.in. odmawiając właściwym rządom potencjalnego przepuszczenia transportów broni, czy odsyłając listy z protestami w sprawie sowieckiej inwazji wysłane do Berlina. Niemcy nie sprzeciwiali się również w żaden sposób sowieckiej inwazji na Finlandię.

26 czerwca 1940 roku Sowieci zażądali od Rumunii przekazania Besarabii i Bukowiny, o czym wcześniej poinformowali Niemców. Ribbentrop wyraził wtedy niepokój o los etnicznych Niemców, żyjących na tych terenach i podkreślił, że Niemcy mają swoje interesy na pozostałych obszarach Rumunii. Ostatecznie jednak III Rzesza przekonała ZSRR do ograniczenia żądań wobec Bukowiny północnej, a następnie nakłoniła Rumunię do przyjęcia ultimatum.

W listopadzie 1940 roku niemal doszło do podpisania kolejnego paktu między III Rzeszą a ZSRR, który tym razem miał być ukierunkowany na Bałkany i Morze Czarne. Sowieci byli zainteresowani taką propozycją – do Berlina w listopadzie przyjechał nawet Mołotow w celu ustalenia treści dokumentu. Nie doszło jednak do porozumienia – kością niezgody okazała się Bułgaria. Wkrótce doszły tarcia w sprawie Bałkanów. Sowieci chcieli wymusić włączenie Bułgarii do swojej strefy wpływów, co stało w sprzeczności z koncepcją Hitlera. Prawdopodobnie to już wtedy Hitler przekonał się, że imperialistyczny apetyt Stalina nie skończy się na ziemiach przyznanych w wyniku traktatu i że jedynym wyjściem jest inwazja na ZSRR.
Współpraca niemiecko-sowiecka była ważna w kwestii kooperacji gospodarczej, które regulowała specjalna umowa z 19 sierpnia 1939 roku. W ramach porozumienia Sowieci zobowiązali się do dostarczenia Niemcom równowartości 180 mln marek w surowcach a Niemcy 120 mln w dobrach przemysłowych oraz udzielić kredytu na 200 milionów na 7 lat.

Wkrótce zaczęto mówić o poszerzeniu współpracy gospodarczej. Wehrmachtowi zaczęło brakować materiałów koniecznych do przeprowadzenia ofensywy na zachód Europy. Pod koniec kampanii wrześniowej w Polsce, kiedy Niemcom zaczęło brakować paliwa do czołgów oba państwa zacieśniły współpracę gospodarczą. Cała wydobywana przez Sowietów w Drohobyczu i Borysławie ropa naftowa wymieniana była na niemiecki węgiel. ZSRS dostarczyło prawie 1mln ton ropy i 500 tys. ton różnych rud metali oraz wieżyczki okrętowe o równowartości 20 mln. Ponadto Sowieci pozwolili Niemcom na tranzyt ich towarów przez swoje terytorium. W październiku 1939 roku sowieckie dostawy wzrosły do około 1.3 miliarda marek. Niemcy oferowali ponad 800 mln i przekazanie gotowych produktów do usprawnienia sowieckiego przemysłu. Te miałyby jednak dotrzeć do Rosji dopiero po czasie i to Niemcy mieliby decydować, co konkretnie zechcą dostarczyć.

Z kolei Sowieci proponowali skupowanie surowców dla Niemiec od państw trzecich i umożliwienie im handlu z Bliskim Wschodem. Ponadto domagali się zwiększenia dostaw sprzętu i technologii wojskowych. Pod koniec października 1939 r. do Niemiec przyjechała sowiecka delegacja składająca się z 65 ekspertów, aby przeprowadzić inspekcję niemieckiego sprzętu i zdecydować co im potrzeba. Taki „deal” zaakceptowali oficerowie Wehrmachtu i marynarki. Negocjacje ugrzęzły w martwym punkcie, gdy Sowieci zażądali planów budowy pancernika Bismarck. ZSRR chciało również kupić trzy nowoczesne krążowniki klasy Admiral Hipper, co spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem delegacji niemieckiej. Impas w rozmowach przełamano dopiero pod koniec grudnia 1939 roku, kiedy Stalin zaakceptował niemiecką ofertę sprzedaży tylko jednego krążownika – Lutzowa (krążownik nie był ukończony, Niemcy ociągali się z przekazaniem osprzętowania i ostatecznie nie wszedł on na wyposażenie sowieckiej floty do czasu ataku Niemiec na ZSRS).

11 lutego 1940 roku ZSRR i III Rzesza zawarły nową umowę handlową, dotyczącą wymiany materiałów. Sowieci zgodzili się na przekazanie Niemcom w ciągu 18 miesięcy m.in.: 1 mln ton zboża, 900 tys. ton paliwa, 90 tys. ton bawełny. W zamian za to Niemcy w ciągu 27 miesięcy mieli przekazać im technologię wojskową (artyleria morska), sprzęt do wytwarzania uzbrojenia czy samoloty wojskowe. Dostawy z obu stron ruszyły pełną parą. Do ZSRS dostarczono 23 samoloty Luftwaffe a Niemcy do końca kwietnia 1940 r. 116 tysięcy ton paliwa i 103 tysiące ton zboża. Ogółem do sierpnia 1940 roku Sowieci przekazali Niemcom równowartość 190 mln marek a Niemcy jedynie równowartość 90 milionów. Na przełomie 1940/41 roku prowadzono kolejne rozmowy gospodarcze. Stalin obiecał dostarczyć Niemcom 2,5 mln ton zboża, co było wartością nieosiągalną dla Sowietów. Próbował też zawiązać nowego sojuszu z Niemcami. 22 czerwca 1941 Hitler najechał ZSRS. Ostatni pociąg towarowy z Moskwy do Berlina przeleciał granicę o północy z 21 na 22 czerwca 1941…

Należy pamiętać, że wsparcie ZSRS ułatwiło Niemcom opanowanie Europy Zachodniej i utrzymanie władzy na okupowanych terenach, co czyni Sowietów współwinnym hitlerowskich zwycięstw. Po wojnie w ZSRS temat współpracy niemiecko-sowieckiej był przemilczany, a Sowieci przedstawiali się jedynie w roli pogromców faszyzmu, pomijając całkowicie kwestię wcześniejszej współpracy. (Dane o współpracy handlowej Niemcy-ZSRS na pdst.: K.Walczak, portal histmag.org, 2022).

Ewa Gulbis

Wybrana Bibliografia: W. Roszkowski: Cień Jałty. Raport. Warszawa,2006; Biuletyn IPN: Zagłada polskich elit. Akcja AB- Katyń, Warszawa, 2006, portal IPN Przystanek Historia.

 

+ posts

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Leave a Reply

Your email address will not be published.