Janusz Savimbi – Sobór Watykański III

Crucifix stands amid rubble and the ruins of a collapsed church, with shattered brick arches and debris scattered around.

Sobór Watykański III (clerical fiction)

25 maja 2035, Rzym. Obudziły mnie dzwony kościołów; złe przeczucia znalazły potwierdzenie: Ojciec św. Pius XIII zmarł nagle w swej rezydencji. Liberalna prasa nie kryje zadowolenia, komentator „La Repubblica” pisze: „Dobre wychowanie nie pozwala cieszyć się ze śmierci człowieka, mam jednak wrażenie, że nie byłem osamotniony, gdy na wieść o odejściu tego papieża poczułem głęboką ulgę. Cały świat od początku jego pontyfikatu nie mὁgł wyjść ze zdumienia, że w XXI w. można głosić tak wsteczne poglądy. Nie wiemy kto zostanie nowym papieżem, ale era konserwatyzmu Piusa XIII wydaje się być zakończona bezpowrotnie. Brak dostosowania Kościoła Katolickiego do nowoczesnego świata byłby dla współczesnego człowieka nieznośny”.
26 maja, Rzym. Miałem za tydzień wracać do Angoli po 4-letnim pobycie we Włoszech jako korespondent, jednak szef kazał mi zostać. „Teraz uwaga wszystkich zwrὁcona jest na Watykan; jesteś tam nam potrzebny”

2 czerwca, Watykan. Trzeci dzień trwa konklawe, dziennikarze typują następująco: kard. J.Arepigo (Portugalia, prof. prawa kanonicznego, mający opinię liberalnego w kwestiach etyki seksualnej), kard. G.Reijsoek (Belgia, jezuita, poeta bardzo lubiany przez prasę), kard. A. Chumbaboa (Kongo, przewodniczący komisji ds. dialogu z wyznawcami Voo Doo, popularny wśród hierarchii z Trzeciego Świata), kard. K. Leipzigstein (Niemcy, dominikanin, zasłynął z krytyki pod adresem ruchów wspólnotowych w Kościele, nazywając je „fanatycznymi” i „nie realizującymi ducha ewangelicznego”. W swej diecezji zakazał działania Odnowie w Duchu Św., Neokatechumenatowi i Opus Dei, mimo to uważany za umiarkowanego (?)

4 czerwca – Watykan. Po drodze do centrum prasowego, biegnący reporter „Liberation” krzyknął mi zadowolony: „Nie spodziewałem się, że sprawy potoczą się tak dobrze; ci katolicy mają jednak poczucie instynktu samozachowawczego – papieżem jest kard. Eugen van den Braaten”. Nasze typy wzięły w łeb, kto mὁgł się spodziewać, że wybór padnie na niego? Ten Holender, przew. komisji ds. dialogu z ateizmem, nawet przez niemiecką prasę lewicową nazywany był „bardzo liberalnym”. Można było przypuszczać, że następcą Piusa XIII będzie ktoś taki, ale wybór kolegium kardynalskiego przeszedł wszelkie oczekiwania. Dotarła do nas informacja, że jutro nowy papież będzie miał pierwszą audiencję.

5 czerwca, Rzym – Watykan. Z samego rana sprawdziłem, jakie informacje na temat holenderskiego kardynała są w Internecie. Eugen van den Braaten ukończył seminarium salezjańskie, jednak nie przyjął święceń w tym zgromadzeniu a został zwyczajnym księdzem diecezjalnym. W 1989 r. obronił doktorat pt.”Czy kamienie mają dusze w świetle teologii Karla Rahnera”. Jako wykładowca filozofii egzystencjalnej w seminarium w Bombaju, mocno zaangażował się w dialog z hinduizmem. Habilituje się w 1995 r. dzięki pracy „Koncepcja heroicznego ateizmu w twórczości M. Foucault”.

Wyświęcony na biskupa w 2001 r., w dwa lata później zakłada Instytut Dialogu z Ateistami w Norymberdze; w 2010 r. zostaje kardynałem i wysłany do małej diecezji w Islandii. To właśnie tam powstają jego najsłynniejsze książki, m.in. „Kult maryjny a impotencja duchowieństwa”, „Szamańska koncepcja energetycznego libido jako sposób głębokiego poznania”, „Chrystus wirtualny”. Ta ostatnia pozycja wywołała ostry protest prefekta Kongregacji Doktryny Wiary. Kard. van den Braaten w odpowiedzi na reakcję Watykanu udzielił wtedy słynnego wywiadu pt. „Im bardziej nie wierzę w Boga, tym bardziej w Niego wierzę”, który przyczynił się do powstania spontanicznego ruchu katolików świeckich pod nazwą „Niewidzialny Kościół” broniącego kontrowersyjnego kardynała. Przerwałem lekturę, zbliżała się audiencja, pognałem na plac św. Piotra. „Nic się nie zmienił”- uśmiechnął się szwedzki dziennikarz. Rzeczywiście, papież był w marynarce, pod krawatem, tylko w klapie miał wpięty mały srebrny krzyżyk (tak samo ubierał się, gdy był kardynałem w Islandii).

„Kochani, odezwał się Namiestnik Chrystusa, życie jest tak skomplikowane, że właściwie nic o nim nie można powiedzieć. Dlatego nie chcę popadać w pychę jakichś autorytatywnych sądόw, ktόre z tego miejsca zbyt często padały. Nie zabiorę wam dużo czasu, chcę by mόj pontyfikat upłynął pod znakiem augustiańskiego hasła: „kochaj i rób co chcesz”. Wiemy to wszyscy, że jednym z największych osiągnięć naszych czasów jest dojrzały humanistyczny dialog jaki ludzkość dziś prowadzi. Wydaje mi się, że przyszłość Kościoła właśnie rozstrzygnie się w intensyfikacji dialogu oraz w wytworzeniu postawy akceptacji każdej osoby taką, jaką jest. Nie chciałbym, abyście mnie traktowali jako kogoś wyjątkowego, to tylko za sprawą konwencji tutaj jestem. Aby podkreślić moją jedność z całą ludzkością przyjmuję imię Bill I. Oby Najwyższe Światło nigdy nie zgasło. Dziękuję za uwagę”.

6 czerwca, Rzym-Watykan. Rzecznikiem prasowym papieża została znana publicystka „New York Times’a” Helena Berg. Na pierwszej konferencji prasowej oznajmiła, że Bill I na skutek nalegań przedstawicieli Ludu Bożego postanowił zwołać za dwa miesiące Sobór. Wieczorem zadzwonił do mnie zwykle dobrze poinformowany dziennikarz hiszpański mówiąc, że dziś ustąpił prefekt Kongregacji Doktryny Wiary kardynał Macmartin, będący oddanym przyjacielem Piusa XIII.

10 czerwca, Rzym. Prace przybliżające Sobόr idą błyskawicznie; pani Berg ogłosiła powołanie Komisji Ekspertόw Poza-kościelnych. Wiadomość ta wywołała oburzenie hiszpańskiego abp R. de Rivery tłumaczącego, że luminarze postmodernizmu nie mogą być w niczym przydatni Kościołowi. Skontrował to sam Bill I oświadczając: „Hiszpański hierarcha odezwał się w duchu hermeneutyki podejrzeń, a nie nadziei. Martwi mnie brak otwartości naszego brata, ktόry takimi deklaracjami niepokojąco zbliża się do schizmatyckiej postawy abp Lefebvre’a. Czyżbyśmy zapomnieli, że odkąd Karl Rahner ogłosił prawdę o anonimowych chrześcijanach nie możemy sobie pozwolić na kategoryczne odtrącanie innych postaw niż nasze? Czyżbyśmy zapomnieli, że nie jakaś dogmatyczna prawda zbliża do Boga, a jedynie zagłębienie się w swej egzystencji?”

6 sierpnia,Watykan. W pierwszym dniu Soboru Bill I pojawił się w eleganckim fraku; zgromadzeni w Auli Pawła VI przez kwadrans bili mu brawo. Następnie oświadczył:”Kochani, wiecie że nie lubię mówić za dużo, więc będzie krótko. Wiele w dziedzinie demokratyzacji, tolerancji i pluralizmu przez ostatnie lata udało się nam wspólnie zrobić; ale jest jeszcze kilka spraw do załatwienia abyśmy mogli pełni spokoju powiedzieć, że Kościół pasuje do współczesnego świata. W moim przekonaniu wszystkie postulaty reform sprowadzają się do słusznych żądań poszerzenia sfery wolności człowieka. Dotyczy to tak życia intelektualnego, seksualnego jak i społecznego. Postaramy się, aby żadne postępowe stanowisko nie zostało zignorowane; aby wszystkie nowoczesne poglądy zostały wysłuchane i uwzględnione. Tak więc przystępujemy do dzieła, abyśmy okazali się wierni duchowi naszych czasów; oby Wieczyste Słońce nigdy nie zgasło. Dziękuję za uwagę”. Biskupi i eksperci rozeszli się do odpowiednich Komisji. Koordynacją całości prac zajął się nowy prefekt (znany pisarz) Komisji Dialogu i Poszukiwania – dawnej Kongregacji Doktryny Wiary.

12 sierpnia,Watykan. Wewnętrzny biuletyn Soboru doniósł, że po dramatycznych głosowaniach w Komisji Biblijnej przyjęto wniosek niezależnych świeckich obserwatorów o potrzebie usunięcia z Nowego Testamentu fragmentów mogących być postrzeganymi jako antysemickie. Wniosek zakładał ponadto, by katolicy mogli interpretować Stary Testament tylko za zgodą rabinów. Ponadto przegłosowano konieczność zredagowania Biblii pod kątem jej zgodności z teorią ewolucji. Poprosiłem o komentarz dotyczący obrad Soboru przew. ONZ Wasilija Borutowa: „Jestem prawdziwie wzruszony. Ten Sobór jest najważniejszym wydarzeniem od czasόw Rewolucji Francuskiej”.

13 sierpnia,Watykan. Prasa wiele uwagi poświęca komisji badającej skutki neurozy wśród księży i zakonników. Powstanie komisji jest zasługą tzw. szkoły wiedeńskiej, doświadczonej w krytycznej analizie celibatu. Szkoła ta powstała dzięki zwycięstwu referendum domagającego się reformy Kościoła w Austrii w duchu postępu.” Winniśmy szacunek tym bojownikom o wolność. Bez ich ówczesnej odwagi nie można byłoby dziś korzystać z wielkich doświadczeń psychoanalizy w kuracji duchownych” – uznała p. Berg.

15 sierpnia,Watykan. Papież swoim autorytetem wspomaga wysiłek Komisji ds. Prawd Wiary, gdzie niedawno doszło do poważnego konfliktu. Połowa teologów twierdziła, że szatan istnieje, a druga stanowczo to odrzucała, uznając, że jest on przeżytkiem historycznym. I właśnie wtedy ujawnił się wielki talent mediacyjny Billa I: zaproponował on salomonowe rozwiązanie – należy opublikować protokόł rozbieżności w tej sprawie. Wierni będą mogli sami wybierać w tej kwestii. Po zrozumieniu genialności tej propozycji brawa długo nie milkły. Bill I większym zdecydowaniem wykazał się we wsparciu zniesienia niektórych dogmatów, jak np. o Dziewiczym Macierzyństwie Maryi. Argument, że ów dogmat brzmi niezrozumiale dla współczesnych ludzi, a zatem jest niepotrzebny, przekonał wszystkich członków komisji. Odwołano się w tej kwestii do tzw. prawa Skowronka, mówiącego że dogmat jest bytem dialogicznym, który powstał podczas dialogu Ojców Kościoła i w ten sam sposób może być zniesiony.
20 sierpnia, Watykan. Piąty dzień trwa dyskusja w kluczowej dla chrześcijaństwa kwestii: czy Bόg jest w Trójcy Jedyny?

21 sierpnia, Watykan. Udało się wypracować kompromis w sprawie Trójcy, głownie za sprawą francuskich jezuitów: „Obecny stan wiedzy i dojrzałości człowieka nie pozwala z całą pewnością stwierdzić, że Bόg jest, albo Go nie ma. Nie wiadomo zatem, czy Bóg jest Trόjosobowy; jedyne co wiemy jest to, że Bόg jest tak niedostępny, iż najlepiej – jeśli to możliwe – o Nim milczeć” – proponuje projekt nowej Konstytucji Dogmatycznej.

28 sierpnia, Watykan. Dzień ekumeniczny. Unieważniono dogmat uchwalony przez Piusa XIII o pośrednictwie łask udzielanych przez Maryję Pannę. „Oceniliśmy ten dogmat jako peryferyjny i pozostający w sprzeczności z wolą Chrystusa i jednością chrześcijan. Po tej korekcie proces ekumeniczny z naszymi rozłączonymi braćmi protestantami będzie przebiegał sprawniej”- tłumaczył nowy prefekt Komisji Dialogu i Poszukiwania. Papież osobiście pokajał się za wszelkie krzywdy wyrządzone ludzkości przez ewangelizację, w wyniku ktόrej zniszczono wiele unikalnych kultów, wierzeń i praktyk religijnych, oświadczając:

„Niech już nigdy nie powrócą czasy, w których przedstawiciele jednej religii mogliby twierdzić, że są wyznawcami większej prawdy aniżeli reszta ludzi. Koncepcja wyłączności prawdy doprowadziła w dziejach świata do największych zbrodni i totalitaryzmów, dlatego dzisiaj powinna być potępiona”. Dla podkreślenia dobrej woli Watykanu Bill I zadeklarował, że każdy dokument Soboru trafi do Komisji Praw człowieka w Strasburgu, gdzie zostanie sprawdzone, czy ustalenia Soboru nie naruszają wolności jednostki i nie stoją w sprzeczności z przepisami Unii Europejskiej.

5 września, Watykan. Sobór Watykański dobiegł końca; był krótki i treściwy, tak jak wypowiedzi Ojca Świętego. Dnia ostatniego ogłoszono nazwiska nowych świętych; decyzją Billa I zostali nimi Izaak Rabin i Jaser Arafat.

8 września, Luanda-Angola. Jestem już w domu; w Internecie przeczytałem nowe Credo Kościoła poprawione o ustalenia odnowicielskiego soboru. „Credo” uzupełnione jest o zapis informujący, że w miarę dojrzewania Ludu Bożego wszelkie zmiany poglądów będą w nim uwzględniane – jednak nie częściej, niż co 3 miesiące (z powodów technicznych ).

+ posts

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *