Prawda spod ziemi

Prawda spod ziemi

Ukraińscy archeolodzy podsumowują ekshumacje ofiar zbrodni w Puźnikach

 

Prawda spod ziemi. 

W miejscowości Puźniki, położonej dziś na zachodniej Ukrainie, zakończono pierwszy etap ekshumacji zbiorowego grobu ofiar zbrodni wołyńskiej. Prace badawcze prowadził zespół ukraińskich archeologów z fundacji Wołyńskie Starożytności, którym kierowała Alina Charłamowa. W rozmowie z Biełsatem badaczka opisała przebieg prac oraz ich przełomowe znaczenie dla potwierdzenia historycznej prawdy.

„Z mogiły wydobyliśmy 42 ciała, które ponumerowaliśmy” – relacjonuje Charłamowa. Jednak rzeczywista liczba ofiar może się różnić: „Część kości trzeba było wydostać razem z korzeniami drzew. Teraz trzeba je zbadać i dopasować. Możliwe, że niektóre szczątki w znacznym stopniu się rozłożyły” – dodaje.

Wszystkie próbki DNA pobrane ze szczątków zostały przekazane do analizy ekspertom z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, którzy dysponują także materiałem genetycznym od rodzin ofiar. Identyfikacja może potrwać od roku do półtora.

Jak dowiadujemy się z rozmowy, trwają też przygotowania do symbolicznego pogrzebu – „na sierpień planowany jest pochówek niedaleko Puźnik” – przekazała Charłamowa. Przygotowano już 42 trumny oraz 4 zapasowe.

Brutalne świadectwo zbrodni

Warunki pracy były trudne – miejsce pochówku porastały stare drzewa, których korzenie wrosły w szczątki. Mimo to, zespół przeprowadził dokumentację każdego etapu: „Odkrywaliśmy grób warstwa po warstwie, oczyszczaliśmy szczątki, dokumentowaliśmy ich położenie i przedmioty znalezione przy ciałach” – tłumaczy kierowniczka ekipy.

Szczególnie poruszające były dane dotyczące wieku ofiar: „Wśród szczątków było 10 dzieci – troje w wieku do 3 lat, dwoje nastolatków, a pozostałe w wieku 7–11 lat. Wśród dorosłych płeć rozkładała się mniej więcej po równo” – informuje Charłamowa, powołując się na raport antropologiczny.

Archeolodzy znaleźli również kolczyki i szpilki do włosów, co potwierdza obecność kobiet wśród ofiar. Obok nich – guziki od ubrań, radzieckie monety z lat 30. XX wieku oraz nabój z datą 1940 roku.

„To bardzo dobrze, bo rozwiewa wątpliwości. Szczególnie, że w sieci pojawiały się już manipulacje, że to mogą być ofiary epidemii z lat 20. Teraz widzimy, że to nieprawda” – podkreśla.

Spokojna współpraca ponad podziałami

Mimo wcześniejszych obaw o prowokacje i napięcia, prace ekshumacyjne przebiegły bez zakłóceń. Charłamowa podkreśla zaangażowanie obu stron: „To zasługa ministerstw – ukraińskiego i polskiego. Dużo pracy zostało w to włożone. Wszystko przebiegło sprawnie”.

Ukraiński i polski zespół pracowały równolegle, ucząc się współpracy w praktyce. Drobne problemy komunikacyjne szybko ustąpiły, gdy tylko wytyczono granice mogiły.

Historyczne dane, które posłużyły do poszukiwań, pochodziły z dokumentacji Fundacji Wolność i Demokracja. Szczególne zasługi przypisuje się Maciejowi Dancewiczowi, którego przodkowie pochodzili z Puźnik – to on zebrał relacje świadków i stworzył listę ofiar.

Co dalej?

Według źródeł, lista ofiar może obejmować nawet 80 osób. Znalezienie 42 szczątków wskazuje, że może istnieć jeszcze jeden masowy grób. Fundacja Wołyńskie Starożytności złożyła już wniosek o kontynuację prac. Kolejne decyzje zapadną po złożeniu końcowego raportu.

Jak podkreśla Charłamowa:

„Nasze najważniejsze zadanie to nie tylko wydobyć szczątki, ale udokumentować wszystko przy pomocy zdjęć, analizy danych. Tu nic nie może być ‘na słowo’, ale dokładnie opisane. Wszystko musi odnosić się do twardych danych i faktów”.

Ekshumacje w Puźnikach nie tylko dają nadzieję na godne upamiętnienie ofiar, ale również stanowią ważny krok ku wspólnemu uznaniu prawdy historycznej. W czasach nasilającej się dezinformacji – szczególnie inspirowanej przez Rosję – takie badania to akt odwagi i odpowiedzialności.

 

Mariusz Paszko

 

Słowa kluczowe:
Puźniki, zbrodnia wołyńska, ekshumacje, archeologia, Alina Charłamowa, Wołyńskie Starożytności, ofiary UPA, relacje polsko-ukraińskie, identyfikacja DNA, szczątki ofiar, masowe groby, historia Wołynia, Pomorski Uniwersytet Medyczny

Źródło: wywiad Natalii Zapór-Maziuk z Aliną Charłamową, belsat.eu

Website |  + posts

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *