Ks.Jan Twardowski – wiersze wybrane (część VI)

Ks.Jan Twardowski – wiersze wybrane (część VI)

Teorie z tomu „Niebieskie okulary” 1980

Podnoszę Cię we mszy świętej
niezgrabnie rękoma obiema
choć mówią
że usprawiedliwia Cię tylko to
że Cię nie ma

nie pierwszy raz nie ostatni
patrzę w Twe oczy Panie
choć mówią
że zabili Cię żydzi
a teraz chrześcijanie

lecz wszystkie nasze teorie
spisane niespisane
najpierw są niedorzeczne
potem niebezpieczne
a wreszcie dawno znane

więc tylko słyszę sercem
Twe dłonie zawsze żywe
aż łzy w kolejce stają
– niemądre i prawdziwe


Wielka mała

Szukają wielkiej wiary
kiedy rozpacz wielka
szukają świętych
co wiedzą na pewno
jak daleko odbiegać od swojego ciała

a ty góry przeniosłaś
chodziłaś po morzu
choć mówiłaś wierzącym
tyle jeszcze nie wiem
– wiaro malutka


Jeśli

Jeśli mi zaczną wypominać
że jestem do niczego
że piszę trzy po trzy
ograniczony jak ryba
co daje się oglądać tylko z profilu
że to co wymyśliłem jest dobre
– ale 50 lat temu

uśmiecham się
– mój Boże
tylko tyle
ile można o mnie gorszego powiedzieć


Nie rozdzielaj

Miłość i samotność
wzięły się pod ręce
jak siostry idą noga w nogę
nie rozdzielaj ich
nie szarp.

Łapy przy sobie
miłość bez samotności
byłaby nieprawdą
samotność bez miłości rozpaczą

stała Matka pod krzyżem
jak pod srebrnym obrazem
nie minęły
trafiłydo niej
też przyszły razem

Chodzi księżyc jak morał
albo osioł po niebie
jeśli były gdzie indziej
to i przyjdą do ciebie


Noc z tomu „Rachunek dla dorosłego”

Noc – gwiazdę przyprowadza
smutek – białą brzozę
miłość niesie w ofierze czystego baranka
spokój – samotność mrówek gdy wszystkie są razem

Wiara stale chce pytać
lecz gardło wysycha
jeśli Bóg jest milczeniem
zamilczeć potrzeba

Website | + posts

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Leave a Reply

Your email address will not be published.