Noc Muzeum w Warszawie

Noc Muzeum w Warszawie

Noc Muzeów jest jedną z popularniejszych imprez kulturalnych organizowanych w Polsce od 2004 roku. Wybrane muzea, galerie, instytucje kulturalne i zabytkowe obiekty udostępniają bez opłat swoje podwoje dla zwiedzających w wybranym dniu w godzinach nocnych. Tegoroczna edycja wydarzenia została zaplanowana w Polsce na 14 maja. W Warszawie podobno uczestniczyło w nim 250 tyś osób. Pierwsza Noc Muzeów miała miejsce w Berlinie w 1997. Z powodu jej dużego powodzenia zaczęły powstawać podobne imprezy w innych miastach, m.in. pod nazwą „Biała Noc” w Paryżu i „Museums-n8” w Amsterdamie. Obecnie organizuje je ponad 140 miast Europy.

I ja skorzystałam z oferty i wybrałam się na nocne zwiedzenie ogrodów i Łazienek Królewskich w Warszawie. Wiosną są najpiękniejsze. Zapach świeżej zieleni, kwitnące kasztanowce, magnolie, bzy i tulipanowe rabaty, wymodelowane ścieżki, malowniczo usytuowane pośród zieleni zabytkowe pałace, pawilony i rzeźby w biało-beżowych kolorach harmonijnie komponują się z otaczającą zielenią i urzekają swym pięknem. 76-hektarowy park podzielony jest stylistycznie na trzy historyczne ogrody, założone między końcem XVII a XX wiekiem. Ogród Królewski, położony jest w sercu Łazienek a jego centralną część stanowi Pałac na Wyspie, malowniczo wpisany w układ trzech stawów. Ogród powstał za czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego, ostatniego króla RP, ale w kompozycji zachowały się jeszcze ślady założenia marszałka wielkiego koronnego Stanisława Herakliusza Lubomirskiego, kiedy to w 1683-89 na terenach posiadłości Ujazdów (stąd warszawskie Aleje Ujazdowskie) powstała willa, zwana Łazienką, oraz dwa pawilony: Ermitaż i Arkadia. Potem tereny Ujazdowa dzierżawili Sasi (August II i III) i Lubomirscy. W 1764 roku stolnik litewski Stanisław Antoni Poniatowski (przyszły król Stanisław August) kupił za przeszło 1 mln złotych polskich od Lubomirskich Ujazdów, zwany później Łazienkami. I od tego czasu rozpoczął się nowy okres ich świetności. Częścią Ogrodu Królewskiego jest Ogród Chiński oddany do użytku w 2014 roku i usytuowany przy Alei Chińskiej. Przypomina on panującą w XVIII-wiecznej Europie modę na obiekty orientalne. Za czasów króla Stanisława Augusta powstały w Łazienkach chińskie mostki, altanki, galeryjki, daszki. Wnętrza Sali Bawialnej w Białym Domku zostały ozdobione chińskimi tapetami. Gabinet Króla w Pałacu Na Wyspie zdobiło malowidło lub tapeta (dziś znane jedynie z przedwojennych zdjęć) przedstawiające widok Kantonu i panoramę Rzeki Perłowej. Oba budynki były wyposażone w chińskie wazony, wyroby z kości słoniowej i obicia ścienne. Do budynku dawnej Łaźni znajdującego się na wyspie, przed jego przebudową na pałac w 1788 roku, przylegały galerie i ganki przykryte chińskimi daszkami, nad kanałami otaczającymi Biały Domek znajdowały się chińskie galerie.

Ogród Romantyczny powstał w XIX wieku i obejmuje przestrzeń wzdłuż osi belwederskiej i jest jednym z najciekawszych XIX wiecznych ogrodów w Polsce. To tam znajduje się Świątynia Sybilli, Świątynia Egipska oraz Oranżeria Neogotycka. Wokół mamy nieregularnie rosnące drzewa i krzewy (z różnych części świata) tworzące liczne wnętrza ogrodowe, do których prowadzą wijące się ścieżki. Malowniczy charakter ogrodu podkreślają Staw Belwederski, płynąca sztuczna rzeka, a nad jej brzegami rosną rododendrony i azalie pontyjskie.

Ogród Modernistyczny znajduje się w południowej części Łazienek Królewskich, dokładniej- wzdłuż Alei Chińskiej. Część ogrodu ma formę geometryczną, dlatego w jego układzie łatwo dostrzec kwadrat i koło. Powstawał od lat 20-30-tych XX wieku. W Ogrodzie Modernistycznym stoi biała marmurowa rzeźba, Jutrzenka. Ten typ ogrodu widać również w pobliżu pomnika Fryderyka Chopina, który okolony jest ogrodem różanym na planie kwadratu. Niestety, w maju „różanka” jeszcze nie kwitła, natomiast okalające ją ściany drzew i krzewów prezentowały się wspaniale.

Druga część Ogrodu Modernistycznego to część naturalistyczna. Znajduje się w nim łąka kwietna, drzewa owocowe: jabłonie, czereśnie, wiśnie. Warto odwiedzić ją wiosną, kiedy pięknie kwitnie.

Cały zespół pałacowo-pawilonowy rozrzucony w ogrodach jest już całkowicie odnowiony. Do zobaczenia jest mnóstwo ciekawych obiektów: Pałac na Wyspie, gdzie można podziwiać królewskie apartamenty i galerie obrazów, Stara Oranżeria z oryginalnym XVIII-wiecznym teatrem dworskim.

W Łazienkach Królewskich za czasów panowania Stanisława Augusta funkcjonowały aż trzy teatry. Teatr Mały, który najkrócej pełnił swe funkcje, teatr otwarty dla publiczności – Amfiteatr i najokazalszy z nich wszystkich – teatr dworski w Oranżerii, zaprojektowany przez nadwornego architekta króla D. Merliniego. Teatr, zaprojektowany na 200 widzów, posiada znakomitą akustykę dzięki drewnianym ścianom, pokrytym malarstwem imitującym marmur. Widownia, na planie kwadratu składa się z parteru z amfiteatralnie ustawionymi ławkami i z dziewięciu lóż na I piętrze. Środkowa loża, na wprost sceny, przeznaczona była dla króla Stanisława Augusta.

Teatr Królewski wzbudzał w XVIII wieku powszechny zachwyt ze względu na starannie przemyślaną i zakomponowaną dekorację malarsko – rzeźbiarską mającą podkreślać wielkość i bogactwo królewskiego dworu.
Otwarcie teatru nastąpiło we wrześniu 1788 roku. Inauguracja teatru połączona była z odsłonięciem pomnika króla Jana III Sobieskiego na moście przy ulicy Agrykoli. W 1791 r. Stanisław August udostępnił go na kilka miesięcy Wojciechowi Bogusławskiemu i jego zespołowi teatralnemu. Odbywały się tu wówczas publiczne występy teatru narodowego.

W Starej Oranżerii możemy podziwiać jednak nie tylko teatr, ale też niezwykłą Królewską Galerię Rzeźby. Tak zwana „Kolumnada Kamsetzera” przez lata uważana była przez historyków sztuki za projekt niezrealizowany. Dzięki odkryciom konserwatorskim (z 2012 i 2013 roku) oraz szczegółowym planom Jana Chrystiana Kamsetzera, możliwe było odtworzenie Galerii Rzeźby zgodnie z królewską koncepcją. Dziś na tle iluzjonistycznie malowanej architektury z idyllicznym włoskim pejzażem eksponowane są najsłynniejsze kopie rzeźb antycznych wykonane przez XVIII-wiecznych włoskich rzeźbiarzy. Niestety zabrakło już czasu na obejrzenie Białego Domu, podmiejskiej letniej willi, gdzie na pocz. XIX wieku rezydował przyszły król Francji Ludwik XVIII, Pałacu Myślewickiego z oryginalnymi polichromiami Jana Bogumiła Plerscha. W okresie międzywojennym mieszkał tu m.in. gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski, zaufany marsz. J. Piłsudskiego, który rezydował w pobliskim Belwederze.

Pięknie odnowiona została też Podchorążówka. Dawna Wielka Oficyna dworu mieszcząca kuchnię i spiżarnię dworską w XIX wieku została przekazana Szkole Podchorążych Piechoty. To stąd grupa podchorążych ruszyła w 1830 roku na Belweder, ówczesną siedzibę carskiego księcia Konstantego rozpoczynając powstanie listopadowe. Dziś budynki są miejscem wystaw czasowych. Na terenie Koszar Kantonistów (chłopcy szkoleni na zawodowych żołnierzy) jest usytuowane Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa z 10 tyś eksponatów przyrodniczych a w Stajniach Kubickiego można obejrzeć kolekcję powozów.
Po godz. 19 ustawiliśmy się z synem w długiej kolejce do Pałacu na Wyspie, aby obejrzeć królewskiego Rembrandta czyli portret „Jeźdźca polskiego”, który był w kolekcji króla Stanisława Augusta Poniatowskiego a obecnie jest w zbiorach nowojorskiego Frick Collection. Portet – zwany również „Lisowczykiem” (do dziś nie wiadomo kogo przedstawia) to zaledwie jeden z dwóch znanych konnych portretów autorstwa holenderskiego mistrza. Będzie wystawiony do 7 sierpnia 2022 a potem na Wawelu.

Stanisław August zakupił obraz w 1791 r. od Michała Kazimierza Ogińskiego, wielkiego hetmana litewskiego, w zamian za drzewka pomarańczowe z królewskich ogrodów. Monarcha, miał wówczas jedenaście obrazów uchodzących za dzieła mistrza, ale potem okazało się, że tylko trzy, były oryginałami. „Jeździec polski” zawisł w Przedpokoju na piętrze Pałacu na Wyspie w Łazienkach. W letniej rezydencji króla zgromadzone były najcenniejsze dzieła jego malarskiej kolekcji. Po abdykacji króla w 1795 r. i jego wyjeździe z kraju obraz pozostał w pałacu. Po śmierci Stanisława Augusta jego spadkobiercy stopniowo rozprzedawali królewskie zbiory, a „Jeździec polski” od 1814 r. trafiał do kolekcji kolejnych miłośników sztuki. W 1910 r. Zdzisław Tarnowski, ówczesny właściciel obrazu postanowił sprzedać swojego sławnego już Rembrandta, który niezwykle zyskał na wartości. Dzieło kupił amerykański finansista, przemysłowiec, mecenas sztuki i kolekcjoner, Henry Clay Frick. „Jeździec polski” zawisł we wspaniałych wnętrzach jego nowojorskiej rezydencji przy Fifth Avenue na Manhattanie – wśród dzieł Belliniego, Vermeera, Goi i Fragonarda. Po śmierci Fricka jego rodzinna siedziba przekształcona została w muzeum. Dziś The Frick Collection uważane jest za jedną z najważniejszych kulturalnych instytucji Nowego Jorku a obraz wypożyczono do prezentacji na czas remontu nowojorskiego muzeum. Po przeszło dwustu latach od chwili, gdy arcydzieło opuściło rezydencję ostatniego polskiego króla znów możemy je podziwiać w Łazienkach.

Chagall w Muzeum Narodowym

Kolejnym przystankiem w nocnej wędrówce było Muzeum Narodowe, gdzie stanęliśmy w olbrzymiej kolejce do wejścia, a potem w jeszcze jednej wewnątrz muzeum, aby obejrzeć prezentowane tam grafiki Marca Chagalla powstałe w latach 60. i 70. XX wieku.
Polskie muzea posiadają niewiele dzieł najwybitniejszych światowych artystów XX wieku. Wiele dzieł zostało ukradzionych w czasie okupacji a po wojnie komuniści nie kwapili się do nowych zakupów. Do grupy tych twórców należy bez wątpienia Marc Chagall. Jego sztuka stała się rozpoznawalna m.in. dlatego, że na rzadko spotykaną skalę przeniknęła do sfery kultury popularnej, dzięki reprodukcjom. Chagalla można dziś kupić na poduszkach, pościeli, pudełkach, kalendarzach, papierze do pakowania prezentów, ceramice itp.
Dotychczas oryginalne grafiki artysty można było zobaczyć w skromnym wyborze tylko w trzech polskich muzeach. Zbiór czternastu prac, które można obejrzeć na wystawie czasowej są wykonane na papierze z użyciem różnych technik graficznych (stosowanie gwaszu, tempery, kredek, ołówka, kolorowego tuszu i pasteli) trafił do zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie w wyniku zakupu z kolekcji rodzinnej w renomowanym szwajcarskim domu aukcyjnym Kornfeld dzięki środkom z polskiej rezerwy budżetowej Rady Ministrów.
Marc Chagall – prawdziwe nazwisko Mojsza Zacharowicz Szagałow (1887-1985) pochodził z ortodoksyjnej rodziny żydowskiej zamieszkałej w okolicy Witebska. Rodzice zajmowali się drobnym handlem. Miał brata i siedem sióstr. Pomimo prawnych ograniczeń, w 1906 roku wyjechał do Petersburga, by studiować malarstwo najpierw w Szkole Carskiego Towarzystwa Upowszechniania Sztuki, a potem u Jelizawiety Zwancewej. W 1910 roku wyjechał do Paryża otrzymawszy stypendium, gdzie zetknął się z ówczesną awangardą np. kubizmem i futuryzmem. W 1914 roku odbyła się pierwsza paryska wystawa dzieł Chagalla. Malarz po powrocie do Rosji w czasie rewolucji bolszewickiej został mianowany komisarzem sztuk pięknych w okręgu witebskim oraz założył Akademię Sztuk Pięknych. W 1922 roku Chagall ostatecznie opuścił Rosję. Osiedlił się we Francji, gdzie uzyskał obywatelstwo.
Po wybuchu II wojny światowej i zajęciu Francji przez hitlerowskie Niemcy w 1941 roku udało się malarzowi uciec do Stanów Zjednoczonych. Do Francji powrócił w 1948 roku. Po II wojnie światowej częściej i chętniej niż dotychczas sięgał po rysunek i grafikę, z upodobaniem tworzył także witraże. Podróżował po Europie, umarł w wieku 98 lat w Nicei.

Dominującą kolorystykę obrazów stanowią błękity, zielenie i czerwienie. Artysta operował delikatną, falistą linią, oddającą nierealne kształty fantastycznych stworzeń i płynących w powietrzu postaci. Tworzył surrealistyczne i symboliczne światy z pogranicza snu i jawy, pełne kolorów i magii.
Chagall stworzył również wspaniałe grafiki (np. ilustracje do bajek La Fontaine’a i Starego Testamentu), witraże w katedrze Metzu, plafon w operze paryskiej, kościelne dekoracje ceramiczne.

Plafon w operze paryskiej

Opracowała Ewa Gulbis

+ posts

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Leave a Reply

Your email address will not be published.